środa, 22 stycznia 2014

7. Suchy szampon

Cześć dziewczyny. Chciałabym się dowiedzieć jakie jest wasze zdanie na temat suchych szamponów. Czy, tak jak ja, uważacie, że jest to fenomenalny wynalazek, który bardzo ułatwia wam życie, czy może nie wierzycie w jego idealne moce i nie pojmujecie jak można umyć włosy bez użycia wody? :D
Ja zakochałam się w tym produkcie od pierwszego użycia. Z czystym sumieniem mogę polecić go każdemu, a zwłaszcza osobom, które mają włosy przetłuszczające u nasady, a suche od połowy. Przy użyciu tego produktu można przedłużyć świeżość włosów o jeden dzień. Dla mnie jest to idealne rozwiązanie, ponieważ normalnie myję włosy co drugi dzień, ale po co mam to robić tak często skoro przetłuszcza mi się tylko grzywka? Więc trzeciego dnia rano psikam je suchym szamponem i w taki sposób myję je dopiero na trzeci dzień wieczorem lub na czwarty rano. Jest to super opcja, bo wiadomo, że im rzadziej myjemy głowę tym lepiej dla naszych włosów. Kolejnym plusem jak dla mnie jest to, że moje włosy są bardzo podatne i gdy je wyprostuję to trzymają się proste aż do momentu kiedy je umyję, więc użycie suchego szamponu pozwala mi zachować piękne, proste włosy na dłużej.

Teraz podam wam szampony z 3 firm jakie stosowałam i powiem co nieco na ich temat.

1.

Według mnie najgorszy z tych, których używałam. Co prawda jeden i drugi dają fajne efekty, ale po kilku użyciach tak jakby się ulatniają. Nie wiem czy to wina opakowania czy czego, ale kupiłam 3 sztuki i w każdej stało się to samo, dlatego nie polecam tej firmy.
koszt. 16 zł

2. 

Jak dla mnie idealny. Świetnie unosi i odświeża włosy, pięknie pachnie i jest wydajny. Polecam!
koszt. 16 zł

3. 

Czas na wisienkę na torcie. Suche szampony z firmy Batiste są najlepsze na świecie. Są podzielone na różne rodzaje włosów więc każdy wybierze coś dla siebie. Są bardzo wydajne i pięknie pachną. Jedyny minus jest taki, że nie można dostać ich w Polsce. Osobiście kupiłam ten produkt w Irlandii. Nie wiem gdzie jeszcze można go spotkać, ale prawdopodobnie można go zamówić na jakiejś stronie internetowej. Nie orientuję się w cenie, ale naprawdę wierzcie mi, ten produkt jest dla mnie bezcenny. 

 



czwartek, 9 stycznia 2014

6. Olejek rycynowy.

Witajcie. Dziś przychodzę do was z mega tanią i mega przydatną rzeczą jaką jest olejek rycynowy. Kosztuje około 5 zł, a nabyć go można w każdej aptece. Zapach nie jest super przyjemny, ale też nie jest odrzucający także można się przyzwyczaić.



Zastosowanie :

1. Jeżeli chcecie, aby wasze włosy szybciej rosły i mniej wypadały to efekty zauważycie już po 1-2 miesiącach. Nalewamy na rękę ilość produktu w zależności od tego jak długie i gęste mamy włosy. Rozcieramy w dłoniach olejek, aby zrobił się nieco cieplejszy i wsmarowujemy w skórę głowy oraz po całej długości włosów. Nie chodzi o to, aby miał z włosów kapać :) ale o to, by niewielką ilość rozprowadzić na całych włosach. Następnie nakładamy foliowy czepek lub możemy włosy owinąć zwykłą jednorazówką i na to ręcznik lub czapka :). W taki sposób kładziemy się spać, a rano myjemy włosy.

2. Jeżeli wasze brwi nie należą do super gęstych i chciałybyście to zmienić wystarczy smarować je tym właśnie produktem. Efekty będą naprawdę niezłe.

3. Jeśli macie problem z łamiącymi się, słabymi paznokciami to ten produkt również zadziała na nie zbawiennie.

4. Jeśli chcecie, aby wasze rzęsy były gęstsze i dłuższe wystarczy znaleźć puste opakowanie po tuszu do rzęs i przelać tam olejek rycynowy. Efekty są rewelacyjne.


UWAGA: Kontakt olejku z okiem jest bardzo bolesny, także trzeba bardzo uważać przy aplikacji!

To już wszystkie zastosowania jakie znam. Macie jeszcze jakieś pomysły w jaki sposób można użyć to cudo? Bardzo proszę o podpowiedzi :).

Mam nadzieję, że notka komuś się przyda i będziecie zadowolone z rezultatów. Jeśli macie jakieś propozycje notek lub jakieś pytania do mnie to piszcie w komentarzach. Na pewno na wszystko odpowiem :)

niedziela, 5 stycznia 2014

5. OOTD

Dziś kolejny strój dnia! Z góry przepraszam za to, że każda rzecz jest na innym tle, ale bluzki i koszuli nie mogłam znaleźć na internecie więc zrobiłam zdjęcia, a że robione telefonem i przy kiepskim świetle to niestety, wyszło jak wyszło. Jednakże mam nadzieję, że spodoba wam się ten zestaw.



Rurki - zakupione na targu - 60 zł
Bluzka - Orsay - 45 zł
Koszula - targ - 40 zł
Dodatki dostałam w prezencie :)


sobota, 4 stycznia 2014

4. Triki kosmetyczne :)

Witam wszystkich. W dzisiejszej notce zaprezentuję wam moje sprawdzone triki kosmetyczne :). Prawdopodobnie większość będziecie znały, bo nie są skomplikowane, ale być może dowiecie się czegoś o czym wcześniej nie wiedziałyście i wypróbujecie ich w swoich codziennych czynnościach. Zaczynajmy!

1. Jeśli skończyła Ci się pianka do golenia, a nie masz czasu skoczyć po nią do sklepu użyj po prostu odżywki do włosów, a gwarantuję, że golenie będzie łatwe i przyjemne, a po nim nie zaskoczą Cię żadne czerwone plamki.

2. Jeśli przy demakijażu oczu wacik podrażnia Cię i w efekcie okolice wokół oczu zaczynają Cię piec, wystarczy przed nałożeniem mleczka czy toniku zamoczyć wacik w wodzie i wycisnąć.

3. Przy zmywaniu makijażu z oczu lub lakieru z paznokci nałóż preparat na wacik i przytrzymaj go w miejscu, które chcesz wyczyścić przez około pół minuty. Makijaż/lakier zostanie na waciku, a Ty nie będziesz musiała nic pocierać

4. Kiedy zaschnie Ci Twój ulubiony tusz, a nie chcesz się z nim rozstawać wystarczy włożyć go do kubka z gorącą wodą na pare minut.

5. Gdy masz problem z odkręceniem lakieru do paznokci lub tuszu do rzęs wystarczy nałożyć na zakrętkę gumkę recepturkę i bez problemu uda Ci się odkręcić produkt.

6. Jeśli macie problem z lakierowaniem paznokci, a mianowicie z tym, że po zmyciu lakieru zostają wam odbarwienia proponuję przed każdym malowaniem paznokci na mocne kolory położyć jedną warstwę lakieru bezbarwnego.

7. Nie wiem jak was, ale mnie nic tak nie denerwuje gdy podczas malowania powiek cieniami z brokatem ten osypuje mi się na policzki. Kiedyś zmywałam cały podkład, puder, róż i wgl wszystko, żeby pozbyć się świecących przyjaciół z policzków, ale wpadłam na pomysł, żeby użyć do tego... taśmy klejącej. Taśma okazała się być idealnym rozwiązaniem tego problemu.

8. Do ostatniego płukania włosów warto użyć wody z cytryną. Włosy będą dłużej świeże i będą lśniące i gładkie.

9. Przebarwienia po złym rozprowadzeniu samoopalacza łatwo zlikwidujemy sokiem z cytryny

10. Jeśli przy zrobieniu kucyka, koka lub warkocza denerwują was jakieś pojedyncze odstające włoski przy głowie polecam popsikać lakierem do włosów dłoń i delikatnie przejechać nią po miejscu, które chcemy wygładzić. Nie uzyskamy wtedy efektu "ulizanych włosów".

To wszystko na dzisiaj. Mam nadzieję, że nie wszystkie sposoby były wam znane i przetestujecie coś u siebie. Jeśli blog wam się podoba to zachęcam do komentowanie i subskrybowania! :)

czwartek, 2 stycznia 2014

3. Nowy rok!

Hej kochani!
Chciałabym dziś podzielić się z wami moimi postanowieniami noworocznymi. Jak co roku, myślę co mogłabym w swoim życiu zmienić, co polepszyć itd. Myślę, że nie będę oryginalna, ale muszę to napisać, aby mieć motywację do zrealizowania tych celów.

1. Tradycyjnie chciałabym poprawić swoją figurę, która ostatnio coraz bardziej mnie dobija. Wiem, że co roku moim postanowieniem jest "zrzucenie wagi", ale jeśli nie spróbuję znów to nie przekonam się. Także chciałabym wyrzeźbić trochę sylwetkę oraz popracować nad kondycją.

2. Jako, że w czerwcu czekają mnie egzaminy zawodowe to chciałabym się do nich solidnie przygotować. Chciałabym znaleźć czas i siłę na powtórki no i naukę na bierzące tematy.

3. Chciałabym znaleźć pracę na wakacje, ale także sprawić, żeby były one niezapomniane! W tamtym roku cały lipiec spędziłam w pracy i tak naprawdę niewiele miałam z tych wakacji. Chciałabym, żeby następne były pełne przygód, dobrej zabawy no i przede wszystkim spędzone w gronie najlepszych przyjaciół.

4. Ostatnimi czasy słabo układało się między mną, a moim chłopakiem. Chciałabym, żeby 2014 rok przyniósł w nasz związek dawne ciepło i miłość. Będę się starać robić wszystko, aby uniknąć kłótni i niepotrzebnych nieporozumień.

5. Ostatnie postanowienie to lepsza organizacja czasu, którego ciągle mi brakuje, ale też sporą jego ilość po prostu marnotrawię. Muszę nauczyć się w końcu solidnego planowania i oduczyć się godzinnego lenistwa przed komputerem.

A wy kochani, wymyślacie sobie postanowienia, czy uważacie, że nie mają one sensu, bo to tylko "takie gadanie", a tak naprawdę nic się nie zmienia? Piszcie w komentarzach, jak wy planujecie przeżyć 2014 rok.